To takie proste!
Przedszkole Samorządowe w Piotrkowie Kujawskim
Strona głowna  /  Wydarzenia

publikacje

Publikacje

Angielski i dzieci – co jest najważniejsze w tej relacji? Budowanie pozytywnych skojarzeń z uczeniem się języków obcych wydaje się kluczowe. Na tym dzieci mogą budować swoją dalszą przygodę z językiem angielskim i nie tylko. Pamiętajmy, że dla przedszkolaków najlepszą formą spędzania czasu jest zabawa dlatego też piosenki, gry i zabawy z pokazywaniem i wygłupianiem są podstawą naszych zajęć. Poniżej przedstawiamy listę kilku ulubionych zabaw naszych przedszkolaków. Jeśli tylko dzieci będą miały ochotę podzielić się z Państwem swoimi umiejętnościami zachęcamy do zabawy w angielski także w domu. Powodzenia!

Ulubione piosenki i zabawy dzieci podczas zajęć języka angielskiego:

 ‘Hello!’ Super Simple Songs

https://www.youtube.com/watch?v=tVlcKp3bWH8

‘Hokey Pokey’ Play School

https://open.spotify.com/album/0NIvhOohm143Q4g1HkHNVT

‘What colour are you wearing?’ The Kiboomers

  https://www.youtube.com/watch?v=xRyjbyBcPok

‘One little finger’ Super Simple Songs

https://www.youtube.com/watch?v=eBVqcTEC3zQ

‘Baby Shark’ Super Simple Songs

  https://www.youtube.com/watch?v=GR2o6k8aPlI

 

Magdalena Woźniak-Pińska

komentarzy: (0)
data dodania: 2018-02-15 14:26:14

Ferie to czas odprężenia i relaksu, czas beztroskich zabaw na śniegu, szaleństw na sankach oraz akrobacji na lodowisku. Podczas zimowych zabaw na śniegu nie można zapominać o bezpieczeństwie najmłodszych. Śnieg to niesamowita frajda dla każdego dziecka, jednak zawsze należy pamiętać o zachowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa. Trzeba wiedzieć, że zależy ono od każdego z nas. Muszą o tym pamiętać nie tylko dorośli, ale też  i dzieci. Bezpieczeństwo to najważniejsza sprawa każdego człowieka.  Na śniegu czy lodzie o wypadek nie trudno. Dlatego warto pamiętać o kilka podstawowych zasadach bezpiecznej zabawy:

  • nie organizujmy kuligów na terenie dróg publicznych i nie zaczepiajmy sanek do pojazdów mechanicznych,
  • nie zjeżdżaj na sankach w pobliżu dróg – także tych rzadko uczęszczanych,
  • rzucając się śnieżkami, nie należy łączyć miękkiego śniegu z kawałkami lodu czy kamyczków, nie celujmy w twarz drugiej osoby,
  • nie należy rzucać śnieżkami w nadjeżdżające samochody – zaskoczony kierowca może stracić panowanie nad pojazdem,
  • na łyżwach jeździ się tylko w wyznaczonych miejscach - stawy, jeziora czy rzeki nie są bezpiecznym miejscem do zabawy
  • należy pamiętać, że w zimowe dni kierowcy mają ograniczoną widoczność, a samochody potrzebują dłuższego czasu hamowania - nie przebiegamy przez ulicę, nie przechodzimy w miejscach niedozwolonych,
  • widząc zwisające z dachów sople, nie strącamy ich patykami lub kamieniami,
  • źle zabezpieczone konstrukcje ze śniegu - dach igloo, w momencie odwilży, grozi zawaleniem.

 

NIEWAŻNE, GDZIE SPĘDZASZ FERIE, SĄ ZASADY, O KTÓRYCH  ZAWSZE NALEŻY PAMIĘTAĆ:

  • Informuj opiekunów gdzie dokładnie idziesz i, o której godzinie wrócisz.
  • Nie noś kluczy, komórki, pieniędzy w widocznym miejscu – to może skusić potencjalnego złodzieja.
  • Nie rozmawiaj z obcymi osobami i nie ufaj im.
  • Przestrzegaj zasad poruszania się po drodze.
  • Nikomu nie podawaj swojego adresu zamieszkania, nazwiska, nr telefonu.
  • Jeśli ktoś próbuje Cię skrzywdzić, wołaj głośno o pomoc.
  • Jeśli ktoś krzywdzi Twojego kolegę, reaguj natychmiast i zawołaj osobę dorosłą.

Elżbieta Doręda

 

 

komentarzy: (0)
data dodania: 2018-02-07 11:17:29

Internet jest nierozerwalną częścią życia współczesnych dzieci. Używają go do komunikowania się, odrabiania lekcji, oglądania filmów czy grania w gry - właściwie do wszystkiego! Dzieci surfują w internecie zręczniej niż dorośli, przeglądając oceany treści cyfrowych. Rodzice czują z kolei, że powinni zatroszczyć się o to, by młodsi internauci nie napotkali na żadne niebezpieczeństwa. Jeżeli twoje dziecko korzysta z internetu, warto zatroszczyć się o odpowiednie zabezpieczenia.

Od 2004 roku organizatorami Dnia Bezpiecznego Internetu w Polsce są Naukowa   i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) oraz Fundacja Dzieci Niczyje (FDN), tworzące Polskie Centrum Programu „Safer Internet”. Od lat prowadzące szereg kompleksowych działań na rzecz bezpieczeństwa dzieci online. 

Dzień Bezpiecznego Internetu służy propagowaniu działań na rzecz bezpiecznego dostępu dzieci i młodzieży do zasobów internetowych, zaznajomienie rodziców, nauczycieli i wychowawców z problematyką bezpieczeństwa online oraz promocję pozytywnego wykorzystywania internetu. Ideą DBI jest podkreślanie siły współdziałania w dbaniu o cyfrowe bezpieczeństwo, zarówno na poziomie międzynarodowym, jak również lokalnym, łącząc zaangażowanie wielu instytucji, ale także rodziny, czyli najbliższego otoczenia dziecka.

komentarzy: (0)
data dodania: 2018-02-06 09:48:00

Rodzina, ukonstytuowana w głównej mierze na więziach uczuciowych, dostarcza dziecku systemu wartości, kształtuje jego sposób postrzegania świata, wpływając na uformowanie zachowań i wzorów postępowania. Rodzinę należy również uznać za pierwotną przestrzeń,  w której dziecko po raz pierwszy styka się z muzyką, zdobywa pierwsze doświadczenia w tym obszarze, a nawet buduje swój stosunek do muzyki. Rodzina pełni więc trudną do przecenienia  funkcje stymulowania rozwoju muzycznego dziecka poprzez zarówno ukierunkowane, jak i spontaniczne dostarczenie mu bodźców i zdarzeń muzycznych, które mogą wywołać głębokie zainteresowanie i silne fascynacje muzyką oraz kształtować motywację do nauki muzyki. Jeśli rodzice dostarczą dziecku rozmaitych bodźców muzycznych, wówczas przyczyni się to do sprawniejszego i lepszego nabywania umiejętności muzycznych przez dziecko oraz szybszego progresu, jaki osiąga ono w procesie świadomego rozumienia muzyki. Jeżeli potrzeba kontaktu z muzyką nie jest właściwie motywowana lub pielęgnowana, wówczas może ona nawet stopniowo zanikać i obniżać wrodzone muzyczne zdolności każdego dziecka.  w której dziecko po raz pierwszy styka się z muzyką, zdobywa pierwsze doświadczenia w tym obszarze, a nawet buduje swój stosunek do muzyki. Rodzina pełni więc trudną do przecenienia  Rodzina, ukonstytuowana w głównej mierze na więziach uczuciowych, dostarcza dziecku systemu wartości, kształtuje jego sposób postrzegania świata, wpływając na uformowanie zachowań i wzorów postępowania. Rodzinę należy również uznać za pierwotną przestrzeń,

            W wielu rodzinach cechą kontaktów dziecka z muzyką, jest to, że mają one przede wszystkim charakter mimowolnego, spontanicznego uczenia się, a internalizacja rodzinnej kultury muzycznej jest zwykle nieświadoma i niezauważalna, stanowiąc sferę samorzutnych procesów socjalizacji. Jednak w środowiskach o wysokiej kulturze muzycznej  rodzice zwykle starają się w sposób intencjonalny, zamierzony i ukierunkowany wpływać na stymulowanie rozwoju muzycznego dzieci, tworząc im wiele okazji, zachęcając zarazem i motywując do angażowania się w aktywności muzyczne i poszukiwania w tej sferze osobistego zadowolenia dziecka. Do grupy takich stymulacji muzycznych zalicza się :

      Angażowanie dzieci we wspólne zabawy muzyczne, odwołując się do takich aktywności muzycznych, jak wspólne słuchanie muzyki, śpiewanie bądź uczestniczenie w różnych wydarzeniach kulturalnych, koncertach, gdzie rodzice i dzieci wspólnie bawią się lub doświadczają kontaktów z muzyką.

     Wspólne muzykowanie, które tworzy szeroką przestrzeń możliwości zapewnienia dzieciom kontaktu z instrumentami muzycznymi.

Dostarczenie sposobności, w których dziecko może uczestniczyć w sytuacjach muzycznych kreowanych przez dorosłych i innych członków rodziny – ta stymulacja bezpośrednio wiąże się z poprzednią. Jeśli rodzice sami uprawiają muzykę w jakiekolwiek formie, można oczekiwać, iż będą bardziej zorientowani na muzyczną edukację dziecka w rodzinie i od najmłodszych lat będą angażować je w różne sytuacje muzyczne.•   

      Podejmowanie działań bezpośrednio ukierunkowanych na dziecko jako ich adresata – do tego rodzaju stymulacji można zaliczyć zarówno uczenie dziecka piosenek, zachęcanie do aktywności ruchowych przy muzyce, jak i uczenie go gry na instrumentach. Zdaniem japońskiego pedagoga S. Suzuki, zarówno na słuchanie muzyki, jak i na naukę gry na instrumentach muzycznych nigdy nie jest za wcześnie, bez względu na to, jaki poziom zdolności muzycznych prezentują dzieci. Suzuki twierdzi, że to właśnie wczesny okres przedszkolny jest tym, w którym mogą już one zaczynać naukę gry na instrumentach.

            Znaczenie rodziny w stymulowaniu rozwoju muzycznego dziecka uzasadniają również wyniki badań zaświadczające, że okres ten może być nawet zasadniczy dla rozwijania uzdolnień muzycznych, w tym bowiem czasie wrodzone zdolności muzyczne dziecka wykazują niezwykłą plastyczność, rozwijając się do około 9. roku życia, po przekroczeniu którego ulegają stabilizacji. Jak wskazuje E. E. Gordon, dzieci z dużym poziomem uzdolnień muzycznych, które nie uzyskały wcześniej stymulacji ze środowiska rodzinnego, nie wykorzystują w późniejszych fazach życia swojego potencjału. Gdyby jednak takie wychowanie i kształcenie muzyczne został im zapewnione, wówczas mogłyby osiągnąć podobne, a nawet wyższe rezultaty, w porównaniu do dzieci, którym rodzice lub oświatowe instytucje muzyczne zapewniły kształcenie muzyczne we wczesnych latach życia. Według Gordona dziecko, które już od 6. miesiąca życia zostanie skonfrontowane z bogatym otoczeniem muzycznym, będzie ujawniać wyższy poziom uzdolnień muzycznych niż te, któremu sprzyjające warunki zostaną zapewnione dopiero po ukończeniu 18. miesiąca życia. Stąd też rola wczesnego i muzycznego różnorodnego środowiska rodzinnego dziecka może być nawet elementem decydującym o rozwoju zdolności muzycznych dziecka, nie pomijając również wpływu rodziny na rozbudzanie dziecięcej potrzeby obcowania z muzyką i doświadczenia za jej pośrednictwem wrażeń, doznań i przeżyć estetycznych jako tej duchowej sfery przyczyniającej się do pełniejszego rozwoju muzycznego przedszkolaka.

            Mimo tego nie można odmówić zasadniczej roli przedszkola jako ważnego ogniwa stymulowania aktywności muzycznej dzieci. Należałoby nawet uznać, że jego waga i znaczenie w tym zakresie wzrastają, szczególnie tam, gdzie szybkie tempo życia, zawodowe zaabsorbowanie rodziców i ustawiczny brak czasu nie sprzyjają podejmowaniu muzycznych działań wychowawczych w rodzinie. Jakkolwiek owo rozluźnienie wychowawczych funkcji rodziny we współczesnym społeczeństwie, które coraz częściej przyjmują instytucje oświatowe, kulturalne oraz szeroko rozumiane media, można ocenić pejoratywnie, przedszkole wciąż stanowi ważną i niemożliwą do pominięcia szansę dla dziecka, szczególnie w zakresie stymulacji jego zainteresowań i zdolności muzycznych. Muzyka jest bowiem integralnym elementem każdego dnia przedszkolnego. Można nawet uznać, że całe współczesne wychowanie przedszkolne jest w dużej mierze ukonstytuowane na różnorodnych oddziaływaniach muzycznych, mających na celu ogólne wsparcie wszystkich procesów rozwojowych dziecka.

            Biorąc pod uwagę polskie realia wychowania przedszkolnego, rozwijanie umiejętności wypowiadania się przez muzykę jest – obok rozwijania uzdolnień dziecka i jego umiejętności społecznych, troski o zdrowie i sprawność fizyczną oraz wdrążanie dzieci w świat wartości estetycznych – wymieniane jako osobny cel przedszkola jako instytucji wspomagającej rozwój i edukację dzieci oraz przygotowanie ich do edukacji szkolnej. Zagadnienia związane z muzyką są sprecyzowane w tzw. standardach edukacji muzycznej, stanowiących specyficzny materiał dydaktyczny dla wychowawców, pedagogów i nauczycieli, organizujący kreatywne sposoby poszukiwania treści, metod i form nauczania muzyki na wszystkich szczeblach wychowania i edukacji. W odniesieniu do wychowania przedszkolnego, standardy te dotyczą takich obszarów wsparcia dziecka, jak:

                     ekspresja umiejętności tworzenia wypowiedzi muzycznych (ekspresja wokalna, muzyczno-ruchowa i instrumentalna),

                     słuchanie, rozumienie i przeżywanie muzyki,

                     nabywanie i poszerzanie wiedzy i umiejętności związanych z posługiwaniem się językiem muzyki,

                     edukacja muzyczno-medialna,

                     rozwijanie nawyków czynnego uczestnictwa w kulturze muzycznej.

            Oprócz tego, kontakt dzieci z muzyką w przedszkolu jest znacząco poszerzony z powodu zabawy jako najważniejszej formy aktywności własnej dziecka przedszkolnego. Zaleca się, aby przynajmniej jedną piątą pobytu dziecka w przedszkolu przeznaczyć na swobodne zabawy bez integracji bądź z minimalną integracją nauczyciela oraz podobną ilość czasu spożytkować na ruch (pobyt na placu zabaw, w parku, na boisku).

Są to również ważne konteksty wychowawcze, którym może towarzyszyć muzyka lub elementy muzyczne niezakłócające interakcji przedszkolnych. Ponadto, wprowadzenie muzyki okazuje się również przydatne w wychowaniu dla wartości moralnych i może wspierać rozwój moralny wychowanków poprzez sięganie do piosenek i tekstów odnoszących się do wybranych wartości.

            Bez względu na kompensacyjną funkcję przedszkola, trudno jest nie zgodzić się z przekonaniem, że „aktywowanie” korzyści płynących z muzyki dla życia i rozwoju dziecka jest w dużej mierze uzależnione od działań podejmowanych w tym zakresie w środowisku rodzinnym jako pierwszej przestrzeni stymulowania aktywności muzycznej dziecka. Jak zasygnalizowałem powyżej, świadome podejmowanie przez rodziców działań optymalizujących rozwój kompetencji muzycznych dzieci, bez względu na oddziaływania, którym poddane są one w przedszkolu, wydają się być bardzo ważnym warunkiem odpowiedniego zakorzenienia dziecka w świecie muzyki, otwierania go na muzyczną kreatywność i twórczość oraz utrzymywania i rozwijania w nim jego wrodzonych talentów i potencjału. Sądzę bowiem, że samo przedszkole, jako instytucja ze swej natury „masowa”, wciąż znacząco ukierunkowana na wychowanie i kształcenie grupowe, gdzie więzi między dziećmi a wychowawcami nie są w takim stopniu oparte na uczuciach i emocjach, jak w przypadku więzi dziecka z rodzicami, napotyka pewne trudności we wspieraniu procesów rozwoju muzycznego dziecka. I chociaż przedszkole odgrywa w tym obszarze rolę niebagatelną i coraz częściej stanowi jedną z nielicznych okazji umożliwiających dzieciom dobroczynne dla ich rozwoju psychofizycznego kontaktu z muzyką, trudno jest zastąpić mu rodzinę, a w szczególności wpływ rodzicielski w tym obszarze.

            Muzyka będzie wnosić do aktualnego i przyszłego życia dziecka o wiele więcej korzyści, jeśli w kontaktach dziecka z muzyką uczestniczyć również będzie jego środowisko rodzinne, dostarczając mu wielu trudnych do osiągnięcia w przedszkolu i mediach stymulacji muzycznych. Dzisiejsza, złożona i wymagająca rzeczywistość nie sprzyja bowiem podejmowaniu przez rodziców takich działań, dlatego też ważne jest zwrócenie uwagi na ten aspekt wychowania przedszkolnego, jako elementu kształcenia muzycznego.

            Jeśli rodzice dostarczą dziecku rozmaitych bodźców muzycznych, otoczą je wartościową muzyką, a procesom tym towarzyszyć będzie atmosfera przeżyć  estetycznych i emocjonalnych, wówczas przyczynia się to do sprawniejszego i lepszego nabywania umiejętności muzycznych przez dziecko oraz szybszego progresu, jaki osiąga ono w procesie świadomego rozumienia muzyki.

 

Źródło; Wychowanie w przedszkolu styczeń 2018r.

        

  

komentarzy: (0)
data dodania: 2018-01-31 13:46:50

 „Niegrzeczne dziecko”. Co to w ogóle znaczy „niegrzeczne”? Nieposłuszne, złe, złośliwe, nieusłuchane, krzyczące, płaczące? Myślę, że w naszym społeczeństwie określenie to jest nazbyt często wykorzystywane w tzw. procesie wychowania dzieci.

W przedszkolu słyszymy od nauczycielki, że dziecko było niegrzeczne, bo np. nie chciało zjeść obiadu, było agresywne, nie posprzątało zabawek lub nie chciało się bawić z kolegą. W szkole dziecko jest niegrzeczne, bo biega po korytarzu lub nie chce pożyczyć koleżance książki albo nie ma ochoty przeczytać wiersza. Nierzadko rodzice mówią swoim dzieciom, że są niegrzeczne, bo nie chcą się w danym momencie w coś ubrać, posprzątać w pokoju lub natychmiast nie reagują na wołania, czy prośby rodziców. A czy ktoś się zastanawia jaka jest przyczyna takiego zachowania, dlaczego dziecko robi tak, a nie inaczej? Zapewne nie, bo z góry zakładamy, że dziecko jest niegrzeczne Z pewnością i my rodzice, nie raz użyliśmy tego sformułowania w stosunku do naszych dzieci, może nawet nieświadomie. Mi to zdarzyło się na pewno. Jednak zaczęłam się nad tym głęboko zastanawiać. Może wspólnie przeanalizujmy znaczenie słowa „niegrzeczny”. Niegrzeczny, czyli przeciwieństwo słowa grzeczny. Grzeczny to posłuszny, spokojny, dobrze ułożony, dobrze wychowany. Wszyscy chcą, aby ich dzieci były grzeczne, by nie sprawiały żadnych problemów wychowawczych, należycie się zachowywały i bez protestów wypełniały swoje obowiązki. Dziecko niegrzeczne natomiast, to źle wychowane, głośne, ale przede wszystkim nieposłuszne, czyli takie, które nie wykonuje poleceń dorosłych. A czy pomyśleliśmy kiedyś o tym, że dziecko to także człowiek, tyle że mały, który tak jak każdy z nas, ma swoje lepsze i gorsze dni? Który czasami ma na coś ochotę, a czasami nie. Który ma prawo coś lub kogoś lubić, ale także za czymś lub za kimś nie przepadać. Dziecko ma również prawo być zmęczone, niewyspane, złe lub smutne, a nawet wściekłe. Ma prawo do tego, aby odmówić występów publicznych, gdy się czuje niekomfortowo w takiej sytuacji, ma prawo powiedzieć NIE, gdy uważa, że nie powinno albo nie chce czegoś zrobić.

Tak się zastanawiam, dlaczego często tego nie pojmujemy. Przecież i my mamy takie dni, że nam się nic nie chce lub właśnie nam się czegoś strasznie chce. Czasami krzyczymy, bo jesteśmy bardzo źli, czasami zamykamy się w pokoju przed całym światem, bo nie chce nam się z nikim gadać, czasami płaczemy. Niekiedy nie mamy ochoty posprzątać, czy pozmywać naczyń, bo jesteśmy zbyt zmęczeni i oczywiście tego nie robimy. Dajemy sobie luz i odkładamy to na później. Dla siebie jesteśmy wyrozumiali, pozwalamy sobie na chwilę słabości, lenistwa, odpoczynku itp., to dlaczego nie rozumiemy naszych dzieci? Nie chcemy słyszeć ich argumentów i z góry zakładamy, że są niegrzeczne, bo nie słuchają naszych poleceń. A czy my zawsze słuchamy poleceń innych i zawsze wykonujemy je z uśmiechem na ustach??? Odpowiedzmy sobie szczerze na te pytania…

Dajmy naszym dzieciom prawo do bycia niegrzecznym, w końcu sami też nie jesteśmy idealni.

Przy okazji przytoczę tu korczakowskie prawa dziecka. Myślę, że warto je zapamiętać, szanować i respektować!

1. Prawo do radości.

2. Prawo do wyrażania swoich myśli i uczuć.

3. Prawo do szacunku.

4. Prawo do nauki przez zabawę.

5. Prawo do niepowodzeń i łez.

6. Prawo do własności.

7. Prawo do bycia sobą.

8. Prawo do niewiedzy.

9.Prawo do upadków.

10. Prawo do tajemnicy.

 

źródło http://zdzieckiemdo.pl/prawo-do-bycia-niegrzecznym/

komentarzy: (0)
data dodania: 2018-01-17 15:02:34

Fakt, że dziecko w nowym otoczeniu, przy ludziach mu obcych, staje się ciche i nieśmiałe z reguły nie budzi zdziwienia – maluch musi oswoić się z nowym środowiskiem. Czasem jednak zdarza się, że problem ten trwa zbyt długo i w takim wypadku nie powinien być bagatelizowany. Dziecko, które nie mówi, może cierpieć na mutyzm wybiórczy spowodowany lękiem społecznym. Odzywanie się, np. tylko w domu, i całkowite milczenie w obecności innych osób, powinny wzbudzić podejrzenia rodzica. Jak postępować z dzieckiem z mutyzmem? Jak mu pomóc?

CO TO JEST MUTYZM WYBIÓRCZY?

Mutyzm wybiórczy (mutyzm selektywny) to zaburzenie lękowe, polegające na tym, że dziecko się nie odzywa w określonych sytuacjach, pomimo że w innych potrafi swobodnie rozmawiać. Milczenie nie jest więc spowodowane zaburzeniem mowy, nieznajomością języka ani nieumiejętnością komunikowania się – choć często problem ten jest tłumaczony (i przez to ignorowany) właśnie w taki sposób.

Dziecko z mutyzmem wybiórczym mówi tylko do wybranych osób, tylko w określony sposób i tylko w konkretnych sytuacjach. Może np. rozmawiać swobodnie ze wszystkimi członkami rodziny, będąc w domu. W przedszkolu, szkole, autobusie – nie odezwą się wcale, do nikogo lub np. jedynie do mamy albo siostry, na ucho, tak, żeby nikt ich nie usłyszał.

JAKIE SĄ OBJAWY MUTYZMU U DZIECKA?

Osoby, które mają okazję obserwować zachowanie dzieci z mutyzmem, często uważają je za dzieci nieśmiałe, wstydliwe. Przekonania te, zazwyczaj błędne, przyczyniają się do zaprzestania szukania innych przyczyn problemu, a co za tym idzie, odwlekanie rozpoczęcia niezbędnej terapii. Dlatego, warto podjąć pierwsze kroki, kiedy tylko zaobserwujemy niepokojące sygnały: zachowanie dziecka różni się w zależności od miejsca i sytuacji, dziecko nie mówi przy osobach, których nie zna, a dodatkowo milczenie trwa kilka tygodni (zwykle co najmniej cztery).

Dodatkowo zwróćmy uwagę, czy:

  • w życiu malucha nie zaszły znaczące zmiany, nie pojawiło się nowe środowisko,
  • dziecko rozpoczęło edukację przedszkolną/szkolną,
  • dziecko ma za sobą trudne doświadczenie, sytuację silnie lękową, po której przestało mówić,
  • wykluczone zostały zaburzenia mowy, komunikacji, rozwoju (np. autyzm, jąkanie, nieznajomość języka)

DLACZEGO DZIECKO NIE MÓWI?

Choć dokładne przyczyny mutyzmu nie są znane, mówi się przede wszystkim o zaburzeniach lękowych u dzieci. Nowe sytuacje związane z kontaktem z innymi budzą lęk społeczny, który paraliżuje dziecko   i nie pozwala mu się odezwać.

Niektórzy rodzice pogłębiają ten problem poprzez błędy w wychowaniu, polegające na wprowadzaniu zbyt wielu zakazów, budzenie w dziecku lęku przed mówieniem, krzyki. Przed postawieniem diagnozy należy sprawdzić, czy milczenie dziecka nie ma innych źródeł, takich jak np. nieznajomość języka, wady wymowy czy całościowe zaburzenia rozwojowe (np., wspomniany autyzm).

DZIECKO Z MUTYZMEM WYBIÓRCZYM W SZKOLE

Mutyzm u dzieci często pojawia się w związku z rozpoczęciem nauki w szkole. Jest to dla nich na tyle stresujące doświadczenie, że reagują na nie milczeniem. W szkole – oprócz przebywania pośród innych dzieci, dochodzi jeszcze jeden nowy element, jakim jest ocenianie, co nasila lęk przed wypowiadaniem się.

Sytuacja jest bardzo trudna nie tylko dla dzieci, ale także dla nauczycieli, którzy nie mają z dzieckiem kontaktu, często nie wiedzą jak je traktować. Chcą być sprawiedliwi, a jednocześnie obawiają się pogłębienia u dziecka strachu przed zabieraniem głosu. Dlatego bardzo ważna jest ich współpraca z rodzicami i specjalistami. Częściej to właśnie nauczyciele są w stanie zauważyć, że coś jest nie tak, ponieważ w domu, w przyjaznym dla siebie otoczeniu, dziecko może wypowiadać się swobodnie i nie ujawniać zachowań wskazujących na mutyzm selektywny.

Czy z mutyzmu się wyrasta? Bez odpowiednio szybkiej reakcji ze strony rodziców i wychowawców oraz prawidłowo dobranej terapii i pomocy specjalistów, problem mutyzmu wybiórczego nie tylko prawdopodobnie nie zniknie ale, pod wpływem nowych, stresujących dla dziecka sytuacji, może się nasilić. Lęki i ich następstwa nie mijają samoistnie – potrzeba czasu, cierpliwości i pracy, które pomogą się z nimi oswoić. i je zwalczyć. Jeśli pierwsze kroki zostaną podjęta we właściwym momencie, możemy być prawie pewni, że nasze dziecko poradzi sobie problemem i zacznie mówić.

 

TERAPIA MUTYZMU SELEKTYWNEGO – JAK POMÓC DZIECKU?

Terapia dzieci z mutyzmem polega na stopniowym osiąganiu efektów, przywracaniu mowy od najprostszych dźwięków, takich jak szept, pojedyncze wyrazy, naśladowanie dźwięków aż do mowy całkowitej. Kładzie nacisk na eliminowanie przyczyn, dla których dziecko nie mówi, oraz na współpracę wszystkich środowisk, w jakich funkcjonuje maluch.

Rodzice i nauczyciele podczas trwania terapii, powinni pamiętać o tym, żeby:

  • współdziałać z terapeutą,
  • wspierać dziecko,
  • nie naciskać na to, żeby mówiło („odpowiedz wreszcie!”, „nie słyszysz, co do ciebie mówię?”) – może to spowodować odwrotne skutki,
  • nie straszyć, że milczenie spowoduje, to że np. dzieci będą się śmiać, dostanie dwójkę itp.,
  • zachęcać do rozmowy, kontaktu z innymi,
  • rozmawiać o nowych sytuacjach, oswajać z nimi, przygotowywać na nie dziecko – np. przed pójściem do pierwszej klasy,
  • pomagać w nowych sytuacjach, być blisko,
  • mądrze nagradzać za postępy,
  • zadawać pytania, nawet jeśli nie uzyskujemy na nie odpowiedzi,
  • nie ukrywać, że dziecko cierpi na mutyzm,
  • rozmawiać o lęku.

W leczeniu mutyzmu selektywnego najważniejsza jest cierpliwość i współpraca, dlatego rodzice, nauczyciele i terapeuci powinni wspierać się wzajemnie i na bieżąco informować o wszelkich zmianach zachodzących w zachowaniu dziecka.

Źródło:http://www.mamazone.pl

komentarzy: (0)
data dodania: 2018-01-17 15:01:27

Z pewnością wtedy, kiedy często myślisz o takiej wizycie i podejrzewasz, że jest ona potrzebna tobie i twemu dziecku. Oczywiście wcześniej warto trochę poczytać o nurtujących cię problemach i porozmawiać z bliskimi o tym, jak oni widzą twoje dziecko. Dobrym pomysłem jest także rozmowa z pediatrą. Jeśli te rozmowy i lektura cię nie uspokoją, wybierz się do psychologa. Większość z nich i tak zwykle na spotkanie najpierw zaprasza samych rodziców. Czasem już na tym etapie może okazać się, że nie ma powodów do obaw, bo zachowanie twego malca jest charakterystyczne dla dzieci w jego wieku. Albo że zamartwiasz się, bo masz w stosunku do siebie jako matki zbyt wygórowane oczekiwania i to ty najbardziej potrzebujesz wsparcia.

Jeśli psycholog stwierdzi, że jednak chciałby spotkać się z dzieckiem, a nawet zaproponuje terapię, to wiedz, że z jego pomocą na pewno łatwiej będzie wam pokonać wszelkie trudności. Wizytę u psychologa rozważ także wtedy, gdy namawiają cię na nią panie ze żłobka, przedszkola czy szkoły. Nawet jeśli ty jesteś sceptycznie nastawiona do ich pomysłu, zastanów się, czy nie warto ich posłuchać. Dzieci często zachowują się inaczej w szkole lub przedszkolu, więc nie zawsze masz okazję zobaczyć wszystko to, co widzą nauczycielki.

 

Źródło:http://www.mamazone.pl

komentarzy: (0)
data dodania: 2018-01-17 15:00:45

Psycholog Walter Mischel, autor słynnego testu piankowego, radzi rodzicom, jak nauczyć przedszkolaki samokontroli, która pomaga osiągnąć sukces w życiu.

Przedszkolaki miały wybór: mogły zjeść jedną piankę Marshmallow od razu albo poczekać i dostać dwie. Dzieci, które zaczekały, osiągnęły w życiu większe sukcesy.

– Tak w telegraficznym skrócie można opisać najsłynniejsze badanie psychologiczne, w którym brały udział przedszkolaki. Jego autor psycholog Walter Mischel przez kilkadziesiąt lat śledził losy osób, które uczestniczyły w „piankowym teście”. Badanie pozwoliło mu stwierdzić m.in., że to samokontrola i umiejętność odraczania nagrody w dużym stopniu decydują o naszym powodzeniu w życiu. Jeśli potrafimy siedzieć wytrwale nad podręcznikami i uczyć się do egzaminów, opanować pokusę wydania pieniędzy na niepotrzebne gadżety czy iść na trening, nawet jeśli nam się nie chce, mamy większe szanse zrealizować marzenia i wieść szczęśliwe życie. Niezbyt odkrywcze? Może i nie, ale już kolejny wniosek daje do myślenia. Podczas badań okazało się bowiem że tzw. silna wolna to umiejętność, którą możemy ćwiczyć, a nie dar z którym się rodzimy lub nie. A to znaczy, że już najmłodsze dzieci możemy skutecznie uczyć samokontroli, budując ich przyszłe szczęście. Jak to robić? Oto rady, które przygotował dla rodziców Walter Mischel w swojej książce „Test Marshmallow. O pożytkach płynących z samokontroli”.

ODWRACAJ UWAGĘ DZIECKA OD TEGO, CO NIEPRZYJEMNE NP. OD BÓLU CZY DYSKOMFORTU. PODPOWIEDZ MU, NA CZYM INNYM MOŻE SIĘ SKUPIĆ.

Okazało się bowiem, że to właśnie odwracanie uwagi było jedną z najczęściej wykorzystywanych strategii przez dzieci, które pozytywnie przeszły piankowy test - maluchy śpiewały sobie albo zasłaniały oczy, by nie myśleć o słodkiej pokusie. W trudnej sytuacji nie zostawiaj więc dziecka samego, licząc na to, że jakoś sobie poradzi, tylko zaproponuj atrakcyjne zajęcie np. w poczekalni u lekarza, daj książeczkę do kolorowania. Jeśli zrobisz tak kilka razy, wkrótce malec sam będzie umiał znaleźć coś, co odwróci jego uwagę np. od nudnego czekania. Kiedy tak się już stanie, ogranicz się do tego, by… nie przeszkadzać.

POKAŻ DZIECKU KONSEKWENCJE.

Jeśli malec źle się zachowuje np. pluje, bije czy niszczy przedmioty, przestań się z nim bawić, odizoluj od innych lub zabierz zabawkę. Dziecko musi się nauczyć, że jeśli niszczy samochodziki, nie może się nimi bawić, jeśli pluje na kolegów, musi odejść od grupy itd. Oczywiście nie można zapomnieć o nagradzaniu dobrego zachowania. Nie pozwalaj dziecku zostać dłużej w piaskownicy, bo tupie nogami, krzycząc, że nie chce iść do domu. Pójdź mu na rękę wtedy, gdy grzecznie cię o to poprosi.

BĄDŹ WZOREM DLA DZIECKA.

Podpowiedz, jak można radzić sobie z trudnymi emocjami np. powiedz, że miałaś denerwującą rozmowę, więc idziesz na spacer, żeby się zrelaksować. Pokaż, że jesteś zdyscyplinowana – regularnie ćwiczysz albo co wieczór uczysz się angielskiego. To ważne, by dziecko wiedziało, że potrafisz być konsekwentna, nawet jeśli nie zawsze masz na to ochotę. Dzieci naprawdę (!) uczą się przez naśladowanie.

DOTRZYMUJ SŁOWA, JEŚLI CHCESZ, BY DZIECKO POTRAFIŁO CZEKAĆ NA TO, CO MU OBIECUJESZ.

PROPONUJ ZADANIA, KTÓRE SĄ PRZYJEMNE ALE WYMAGAJĄ PEWNEGO WYSIŁKU, A ICH POZIOM TRUDNOŚCI ROŚNIE NP. UCZ GRAĆ NA PIANINIE.

Dzięki temu malec będzie mógł zobaczyć wyraźny postęp i przekona się, że wysiłek przynosi efekt bo np. jeszcze miesiąc wcześniej umiał zagrać tylko gamę, a dziś już gra prostą melodię. Dziecko, które ma takie pozytywne doświadczenie, będzie miało więcej wiary w swoje siły i zacznie samo szukać aktywności, które dostarczą mu podobnej satysfakcji.

NIE WYRĘCZAJ DZIECKA.

Jeśli malec nie potrafi zbudować na podstawie instrukcji budowli z Lego i prosi cię o pomoc, podejdź i powiedz np. „Jesteśmy na obrazku nr 4. Tutaj jest pokazane, że potrzebujemy dwóch zielonych klocków…”. Kiedy usłyszysz „Aaaa! To już wiem, bo ja wzięłam tylko jeden!”, przerwij i pozwól dziecku budować samodzielnie dalej. Dzięki temu zyska poczucie, że jest skuteczne i potrafi samo sobie radzić. Następnym razem nie podda się łatwo.

CHWAL DZIECKO ZA STARANIA, A NIE TYLKO ZA OSIĄGNIĘCIA.

CZYTAJ KSIĄŻKI, W KTÓRYCH BOHATEROWIE RADZĄ SOBIE  W TRUDNYCH SYTUACJACH.

Dla malucha taka lektura to kopalnia gotowych rozwiązań na różne okazje. Wypróbuje je na pewno, nawet nie mając świadomości, że kopiuje zachowanie mądrego misia, czy dzielnej myszki.

NIE OCZEKUJ ZBYT DUŻO.

Nie wymagaj od dziecka, by wciąż musiało wykazywać się pracowitością i było odporne na pokusy. Nie przesadzaj z zakazami, dodatkowymi zajęciami i edukacyjnymi. Dzieci, które nauczą się wytrwałości, będą miały większe szanse na sukces.

Źródło:http://www.mamazone.pl

 

komentarzy: (0)
data dodania: 2018-01-17 14:59:34

 1.OKAZUJ SZACUNEK MATCE SWOICH DZIECI

Jedną z najlepszych rzeczy, jaką ojciec może zrobić dla swoich dzieci, to okazywać szacunek dla ich mamy. Jeśli jesteś żonaty, dbaj o relacje w swoim małżeństwie. Jeśli nie - szanuj i wspieraj matkę swoich dzieci. One nasiąkają atmosferą więzi, jaka jest między rodzicami. Jeśli jest pełna szacunku, będzie najlepszym środowiskiem wzrostu i prawidłowego rozwoju dzieci.

2.DAJ DZIECIOM SWÓJ CZAS

Sposób, w jaki spędzasz czas ze swoimi dziećmi mówi im, na ile są one dla ciebie ważne. Jeśli ciągle wyglądasz na zapracowanego i nie masz dla nich czasu, nie dziw się, że to, co do nich mówisz jest pustosłowiem. Gdy potraktujesz swoje dzieci jak skarb, będziesz musiał poświęcić dla nich inne rzeczy, by móc spędzać z nimi czas. Dzieci rosną szybko, i tak naprawdę chwile z dzieckiem odkładane, zaniedbane, -są stracone na zawsze.

3.ZAPRACUJ NA AUTORYTET

Najczęściej, albo zbyt często jedynym czasem rozmów z dzieckiem jest sytuacja, gdy coś "zmaluje". Mama wtedy oschle przekazuje komunikat :"ojciec chce z tobą rozmawiać". Trudno się dziwić, że "porozmawiać" kojarzy się wówczas negatywnie i wywołuje u dziecka dreszczyk lęku. Woli ono unikać "rozmów" z ojcem. Nie popełnij tego błędu i zaczynaj rozmawiać z dzieckiem, kiedy jest jeszcze małe, i chętnie przychodzi do ciebie z całym swoim światem. Znajdź czas i słuchaj. W przyszłości dziecku będzie łatwiej dzielić się i radzić sobie z trudnymi tematami.

 4.WYMAGAJ Z MIŁOŚCI

Wszystkie dzieci potrzebują prowadzenia i dyscypliny. Może nie koniecznie jako kary, ale przede wszystkim wyznaczania jasnych granic. Przypominaj dziecku o konsekwencjach złego postępowania, ale także nagradzaj oczekiwane zachowanie. Ojciec, który wymaga  i wprowadza dyscyplinę w sposób opanowany i sprawiedliwy, również w ten sposób okazuje miłość swoim dzieciom.

5.BĄDŹ WZOREM

Ojciec jest wzorem, jakby matrycą dla swojego dziecka, bez względu na to, czy jest ono tego świadome, czy nie. Dziewczynka spędzając czas z kochającym ojcem wzrasta w poczuciu, że zasługuje na traktowanie z szacunkiem przez chłopców. Tej cechy będzie też szukała u przyszłego męża. Ojciec może nauczyć syna tego, co jest naprawdę w życiu ważne pokazując na własnym przykładzie uczciwość, pokorę czy odpowiedzialność. "Życie jest teatrem. . . " a ojciec gra w nim jedną z najważniejszych ról. . .

6.BĄDŹ NAUCZYCIELEM

Jeśli nauczysz swoje dziecko tego, co jest dobre, a co złe, będziesz świadkiem jego dobrych wyborów. Zaangażowany ojciec codziennie omawia sytuacje, podaje przykłady, by pomóc dziecku zrozumieć  i nauczyć się podstawowych lekcji życia.

7.DBAJ O WSPÓLNE, RODZINNE POSIŁKI

Nic tak nie daje poczucia przynależności do rodziny, jak wspólny stół. Dzielenie się "chlebem" jest jedną z najważniejszych rzeczy, jakie robimy razem. Wyznaczony czas posiłków może wprowadzić rytm i porządek w zapracowany i pełen wrażeń dzień. Dla dzieci jest to świetna okazja, by móc podzielić się tym, co aktualnie przeżywają. To jest również świetny czas dla ojca, aby słuchał i by mógł udzielić rady czy wsparcia, jeśli trzeba. Trudno przecenić wysiłek podjęty, by rodzina mogła spotykać się przy stole każdego dnia.

 8.CZYTAJ DZIECIOM

W świecie, gdzie telewizja dominuje w życiu dzieci, ważne jest, by ojciec poświęcił czas, czytając im. Dzieci uczą się najlepiej, kiedy coś robią, słuchają, oglądają, bądź czytają. Zaczynaj czytać, gdy dzieci są jeszcze bardzo małe. Gdy są starsze, zachęcaj je, by czytały same. Zaszczepienie w dziecku miłości do czytania jest cennym bagażem, w jaki możesz je wyposażyć na przyszłość.

 9.OKAZUJ UCZUCIA

Dzieci potrzebują bezpieczeństwa, które rodzi się z pewności, że są chciane, akceptowane i kochane przez swoich rodziców. Przytulanie i okazywanie pozytywnych uczuć, to najlepszy sposób, by przekonać dzieci, że je kochasz.

10.ROLA OJCA NIGDY SIĘ NIE KOŃCZY

Również, gdy dzieci są już dorosłe i gotowe, by wyfrunąć   z gniazdka, będą zawsze szukać twojej życiowej mądrości i rady. Bez względu na to, czy sprawa dotyczy dalszej nauki, nowej pracy, czy ślubu, ojciec nadal będzie grał najważniejsza rolę w życiu swoich dzieci, nawet, gdy założą własne rodziny.

 

opracowano na podstawie źródeł internetowych EwaStaszak

 

 

komentarzy: (0)
data dodania: 2018-01-17 14:56:47

Wakacje nieubłaganie się skończyły. Dla niektórych z nas oznacza to nie tylko koniec lata, ale także początek nowego etapu w życiu naszego dziecka. Mowa oczywiście o przedszkolu, do którego nasza pociecha idzie po raz pierwszy. Jak w tej nowej sytuacji się odnajdzie, jak sobie poradzi?
Te i podobne pytania zapewne niejednemu rodzicowi 3 –latka (i nie tylko) kołaczą się obecnie po głowie.

Początek jest zawsze trudny

Nie ma się co oszukiwać. Większość dzieci mniej lub bardziej emocjonalnie przeżyje rozstanie z rodzicami i adaptację w nowym miejscu. Także dla rodziców, którzy jak dotąd byli jedynymi i najważniejszymi opiekunami dla swojego dziecka, stresem jest to, iż muszą swoje ukochane maleństwo pozostawić w nieznanym miejscu. Dla nich to także nowe, często emocjonalne przeżycie. Zaakceptujmy uczucia, które się pojawiają. Smutek, tęsknota, niepokój, czy lęk w początkowej fazie adaptacji do przedszkola są całkowicie naturalne i nie musimy się ich wypierać.

Jak długo trwa adaptacja do przedszkola?


 

U większości dzieci okres ten trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy. O jego rzeczywistej długości decyduje wiele czynników, takich jak dojrzałość emocjonalna konkretnego dziecka, sposób, w jaki do tej pory funkcjonowało, jak również postawa rodziców w tym początkowym okresie. Wcześniejsze wizyty w przedszkolu, zapoznanie się z salą, Panią wychowawczynią i zabawkami na pewno są pomocne, jednak jak pokazuje doświadczenie, nawet dzieci, które uczestniczyły w tzw. „dniach adaptacyjnych” nie zawsze bezboleśnie przechodzą rozłąkę z rodzicami w dalszej perspektywie. Czasem zdarza się płacz po dwóch, nawet trzech tygodniach pobytu w przedszkolu.

Warunkiem pozytywnej adaptacji przedszkolnej przede wszystkim jest ugruntowanie się w dziecku przekonania, że rodzic nie odchodzi na zawsze, że wróci po niego, pomimo, iż akurat w tym momencie fizycznie nie jest przy nim obecny. Prędzej czy później, w wyniku codziennych doświadczeń, dziecko zauważy tę zależność, więc po prostu trzeba uzbroić się w cierpliwość. Jak każde trudne doświadczenie, przez które się przejdzie, także i to, zdobyte w trakcie adaptacji do przedszkola, ma dużą wartość – uodparnia emocjonalnie, wzmacnia w dziecku poczucie wiary
w siebie i otwiera mu drogę do dalszego rozwoju.

 

Pierwsze dni w przedszkolu – o czym warto wiedzieć?

  • Rodzice muszą być pewni swojej decyzji o posłaniu dziecka do przedszkola. W obecności dziecka nie powinni poddawać w wątpliwość tego, czy dobrze czy źle robią. Dziecko momentalnie wyczuje nasze wahanie, co z pewnością nie pomoże mu w adaptacji.
  • Mów pozytywnie o przedszkolu, ale nie idealizuj go zanadto. Przedstaw je jako przyjemne miejsce, w którym będzie spotykał się z rówieśnikami i uczył mnóstwa nowych rzeczy. 
  • Opowiedz dziecku o tym jak sam chodziłeś do przedszkola w dzieciństwie. Co wspominasz najmilej?
  • Jeśli to możliwe, rozsądnym pomysłem jest odprowadzanie dziecka w tych pierwszych dniach przez tatę z uwagi na mniejszą dozę emocjonalności, która często towarzyszy relacji z matką.
  • Pozwól dziecku zabrać do przedszkola ukochanego misia lub inną zabawkę. Dzięki temu nie będzie się czuło osamotnione.
  • Nie przedłużaj pożegnań i nie roztkliwiaj się przy dziecku.
  • Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu. Jeśli zrobisz to chociaż raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić.
  • Początkowo odbieraj dziecko wcześniej i stopniowo wydłużaj jego pobyt.
  • Zapewniaj dziecko, że wrócisz po niego, podając porę przybycia, np. po obiedzie. Niezwykle istotne jest spełnianie tych umów od samego początku. To budzi zaufanie i dziecku łatwiej rozstać się z rodzicem, który każdorazowo przychodzi po niego w ustalonym czasie.
  • Jeśli to możliwe przez początkowy okres nie przychodź po dziecko jako ostatni. 
  • Zadbaj o wygodne ubranie dziecka. Pozostaw w szafce w szatni dodatkowe ubrania na zmianę.
  • Nie zmuszaj dziecka  do  tego by  zawsze  od razu opowiadało o tym, co wydarzyło się
    w przedszkolu. Z czasem maluch sam zacznie opowiadać o swoich przeżyciach.
  • Warto nawiązać kontakt z wychowawcą grupy. Nauczyciel chętnie poinformuje rodzica o tym, jak dziecko zjadało posiłek, jak się zachowywało, jak radzi sobie podczas zabaw z rówieśnikami.  
  • W żadnym wypadku nie straszmy dziecka przedszkolem, stosując ostrzeżenia typu: „Jak nie będziesz mnie słuchał, to w przedszkolu Cię nauczą” itp.


Pamiętaj! Każda zmiana daje szansę na rozwój

Posyłając dziecko do przedszkola nie traktujmy tego w kategoriach smutnej konieczności. Zauważmy pozytywne aspekty dokonującej się właśnie zmiany w życiu naszego dziecka. Zdobyte w przedszkolu doświadczenia są jedyne w swoim rodzaju. Grupa przedszkolna daje możliwość poznania podstawowych zasad życia w społeczności. Zasady obowiązujące w kontaktach z ludźmi musi poznać każdy i przedszkole bardzo się w tym przydaje. Dziecko nauczy się nie tylko współpracy z rówieśnikami, nabierze odwagi i wiary we własne możliwości, ale zyska o wiele więcej. Przedszkole stanowi doskonałe przygotowanie do szkolnych obowiązków. Dziecko uczy się koncentracji, wypełniania poleceń, rozwija samodzielność.

Zatem potraktujmy czas adaptacji jako coś naturalnego, co pomimo trudnych początków za jakiś czas zaprocentuje.

 Żródło:
Marta Cygan, psycholog, zespół Akademii Zdrowego Przedszkolaka

komentarzy: (0)
data dodania: 2018-01-17 14:54:52